Wydanie nr: 6 (202) LISTOPAD 2021
ISSN 1643-0883 | RPR 1392












Pomnik Paderewskiego

Uniwersytet im.Adama Mickiewicza





Gmina Kleczew











Natalii Drukarnia Etykiej

Zakład Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowe w Kleczewie















JAWI





































Kolejny rok mamy z głowy - i co dalej...

Mamy wprawdzie dopiero połowę listopada, ale biorąc pod uwagę to wszystko, co dzieje się w kraju, w polityce, w gospodarce, w zachowaniu się społeczeństwa, w służbie zdrowia i w wielu innych dziedzinach polskiego życia – rok 2021 mamy „z głowy”. Teraz trzeba myśleć i to bardzo intensywnie o nowym – 2022 roku, który zapowiada się, niestety, nie za bardzo różowo. Wybiegając wyobraźnią w stronę nowych dwunastu miesięcy jakie nastąpią po najbliższym Sylwestrze widzimy same – te same, albo jeszcze gorsze kłopoty. Przede wszystkim – nie traćmy odrobimy optymizmu – wszystkie tegoroczne kłopoty, począwszy od inflacji, a kończąc na stosunkach Polski z resztą świata – głównie z Unią Europejską i jej Komisją Europejską i Parlamentem Europejskim –może będą nie tylko narastać, ale tez zaczną jakoś porządkować się. To jest tak, jak z czyrakiem na pewnej, delikatnej tylnej części ciała: nieusunięty zdecydowanie i do końca, będzie paskudzić się do „świętego nigdy”, chociaż może też sam z siebie zagoić się.

Wszystkie tegoroczne zaniedbania, wszystkie tegoroczne złe działania, wszystkie tegoroczne dziwne pomysły na urządzanie naszego życia przeniosą się na rok 2022 i to prawdopodobnie z większym nasileniem, powodując jeszcze większy ból. Zapowiadane zmiany podatkowe, zapowiadane podwyżki cen na nośniki energii, zapowiadane usztywnienia w polityce wewnętrznej wobec społeczeństwa, zapowiadane dalsze ograniczenia – chociażby związane z sytuacją na granicy z Białorusią, czy pandemią,  uczynią codzienną egzystencję, bardziej trudną. Mamy to jak w banku. Ale mimo tego nie należy tracić nadziei, że nagle wydarzy się coś, co całkowicie odwróci trendy – tak już zdarzało się wielokrotnie w naszych pokręconych dziejach.

Politycy, współcześnie zarządzający naszym państwem, już teraz – widać, to wyraźnie – pogubili się trochę w tym zarządzaniu i z dnia na dzień wymyślają „nowe sposoby” ratowania sytuacji. Sposoby, które często zamiast sytuację poprawiać jeszcze tylko ją  pogarszają, a w nowym roku mogą uczynić ją jeszcze gorszą i wtedy wszystkie możliwe do przewidzenia plagi mogą zaprezentować swoje prawdziwe oblicze. Będzie biedniej, będzie ciemniej, będzie trudniej, będzie gorzej, czego zresztą władza, jako całość i jej prominentni przedstawiciele teraz już nie ukrywają. Tak, jak i tego, że i na nich zwaliło się za dużo różnych kłopotów na raz, począwszy od słabych merytorycznie kadr zarządzających, a skończywszy na pandemii, lock downie, konfliktach  z sąsiadami i – jak już wyżej wspomniałem – z Unią Europejską, z kobietami, z Kościołem – który sam ma kłopoty ze sobą -  wreszcie z nieoczekiwanie gorszą gospodarczą sytuacją międzynarodową, na którą Polska niestety nie ma przecież żadnego wpływu tak, jak nie ma wpływu na wzrost światowych cen i wielkość dostaw półprzewodników z Chin, niezbędnych do wytwarzania wielu produktów.

Kończąc te na razie pesymistyczne ale chwilowo uzasadnione refleksje,  zastanawiam się, jakie fatum ciąży nad naszą umiłowaną ojczyzną, że każde pokolenie Polaków – od niepamiętnych czasów – czy tego oczekuje, czy też nie,  musi przeżywać swój mniejszy, lub większy jakiś Armagedon. Jak nie kryzys gospodarczy, to jakaś „zadyma”, jak nie epidemia, to inflacja, jak nie wzrost gospodarczy i droga złotówka, to tani dolar,  jak nie „róbta, co chceta” to biurokracja i jak nie saharyjska susza, to egipskie powodzie, a jak nie zima stulecia, to tropikalne temperatury plus 55 stopni C., w cieniu.

Coś tu nie gra. Albo brakuje fortepianu, albo pianisty wirtuoza...A może to wszystko po prostu, to w dużej części nasze własne dzieło i nasza własna „robota”? Spojrzyjmy dlatego od czasu do czasu, w lustro!

Jerzy A. Gołębiewski.   


Przedruki tekstów tylko po uzyskania zgody redakcji EuroPartner



Witryna, na której się znalazłeś wykorzystuje pliki cookies, dalsze korzystanie z niej oznacza wyrażenie zgody na wykorzystanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz w Polityce Prywatności.

Tak, rozumiem