Wydanie nr: 7 (185) GRUDZIEŃ 2019
ISSN 1643-0883 | RPR 1392












Pomnik Paderewskiego

Uniwersytet im.Adama Mickiewicza





Gmina Kleczew









Natalii Drukarnia Etykiej

Zakład Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowe w Kleczewie













JAWI





































Rozpoczynamy nowe stulecie - wczoraj i dziś...

Wywiad prasowy z Prorektorem Politechniki Poznańskiej prof. dr hab. inż. Janem Żurkiem jaki ukazał się na łamach czasopisma „Merkuriusz Polska”, dzięki uprzejmości tej redakcji możemy udostępnić teraz także Czytelnikom EuroPartnera. Oto ten tekst zapoczątkowany pytaniem redakcji Merkuriusza… Po stu latach działalności Politechnika Poznańska przejdzie do historii dzięki...

Prof. Jan Żurek:
To trudne pytanie... Myślę, że dzięki zrównoważonemu rozwojowi pozwa¬lającemu odpowiedzieć na potrzeby regionu, a także kraju. To podstawowa sprawa. Historia Politechniki Poznańskiej rozpoczęła się od spełnienia społecz¬nych oczekiwań w dziedzinie potrzeb gospodarczych, co niewątpliwie wią¬zało się z zatrudnieniem wykształ¬conej i kompetentnej kadry. I to się udało. Obecnie Politechnika Poznań¬ska kształci młodych ludzi na bar¬dzo dobrym poziomie w kluczowych technicznych, inżynierskich spe¬cjalnościach. Nasi absolwenci chęt¬nie zatrudniani są nie tylko w regio¬nalnych firmach, ale także w kraju i poza nim, często pracują w reno¬mowanych zachodnich korporacjach. Obecnie uczelnia kształci studentów na dziesięciu wydziałach, ale nieba¬wem to się zmieni. Wskutek słynnej Ustawy 2.0 będziemy mieli dziewięć wydziałów i inną strukturę organiza¬cyjną, zgodną z nowo definiowanymi dyscyplinami nauki. Kiedyś było ich ponad sto, teraz mamy czterdzieści parę. Chcąc być uczelnią w pełni aka¬demicką, będziemy realizować nowo¬czesne założenia. To historyczne zmiany, bardzo poważne, które będą trochę trwały i moim zdaniem są zbyt rewolucyjne...

Merkuriusz: Wiek XIX był epoką węgla i stali, wiek XX elektroniki i Internetu. A jaki będzie XXI wiek?

Prof. Jan Żurek: Uważam, że XXI wiek będzie epoką energii i wody. Pierwsza konferencja, którą organizowałem w ramach Dni Politechniki Poznańskiej, dotyczyła inżynierii wody. Teraz okazuje się, że był to strzał w dziesiątkę. Problem ten jest poważny nie tylko w naszym regionie, nie tylko w Polsce, ale także na całym świe- cie. Jestem przekonany, że w najbliższych latach naukowcy skupią się na poszukiwa¬niu rozwiązań w celu zapewnienia ludziom niezbędnej do życia ilości wody, ale także na sposobach jej efektywnego gromadze¬nia. Może należałoby pomyśleć o swego rodzaju farmach wodnych. Podobnie rzecz ma się z energią; obie kwestie łączą się nierozerwalnie, a nowe metody powinny być wspomagane przez inżynierię mate¬riałową i informatyczną. Za priorytetowe należy także uznać prace nad sposobami pozbywania się dwutlenku węgla i metanu, zagrażających naszej planecie. W tych kie¬runkach będą zapewne podążały badania światowe, to przyszłość nauki.

Merkuriusz:
W tym stuleciu Politechnika Poznańska zasłynie z...

Prof. Jan Żurek:.
..z generowania nowych technologii. Istnieje duża szansa, że powstaną rozwiąza¬nia, które zadziwią i wniosą coś nowego nie tylko w skali kraju, ale i w wymiarze świato¬wym. Takimi przyszłościowymi obszarami wiedzy są m.in. energetyka i inżynieria materiałowa. Już teraz możemy pochwalić się zespołami, które pracują nad najnow¬szymi sposobami gromadzenia energii elektrycznej. Życzyłbym sobie, abyśmy byli autorami kolejnych rozwiązań technolo¬gicznych w tych dziedzinach. Mamy dobre podstawy, dysponujemy świetną kadrą, która jest kreatywna i otwarta na nowości. Jeśli stworzy się warunki, to można realizo¬wać śmiałe projekty oparte o nowatorskie badania, a ich wyniki wdrażać w życie.

Merkuriusz:
Jakie znaczenie biznesowe mają zamó¬wienia publiczne, a jakie zle¬cenia od przemysłu?

Prof. Jan Żurek:
Zgodnie ze znanym powie¬dzeniem - pecunia non olet - Politechnika Poznańska przyjmuje i będzie przyjmo-wała każde z tych zamówień. Trzeba sobie jednak zdawać sprawę z tego, że zamówie¬nia publiczne zwykle dotyczą zastosowań rozwiązań już opra¬cowanych. Realizowane przez nas duże projekty obejmują szkolenia i wdrażanie różnych procedur, które dobrze pozna¬liśmy. Znacznie ważniejsza jest natomiast korelacja naukowej i badawczej działalności naszej kadry z przemysłem. Jest to trudne zadanie. Aby o tym mówić, potrzeba jeszcze wielu lat systematycznych i kosztow¬nych działań. Wiemy, że potrafimy przebadać, opublikować pewne zagadnienia, ale to zle¬ceniodawca musi być prze¬konany o naszej wiarygodno¬ści i zdolności do rozwiązania jego problemów. Przemysł pra¬cuje tu i teraz, sprzedaje swoje wyroby i potrzebuje szybkich, terminowych rozwiązań. Uwa¬żam, że na uczelni powinni pojawić się, i zapewne się poja¬wią, kompetentni ludzie lub instytucje, które potrafią współ¬pracować z biznesem. Jeśli Politechnika Poznańska marzy o tym, żeby być wzorem, jak np. niewielkie, ale bardzo dobre uczel¬nie amerykańskie, musi rozwiązywać te kluczowe kwestie.

I tu znowu wracamy do problemów energii i wody, bo one mogą okazać się także interesujące dla biznesu, stanowiąc źródło zarobku. W przyszłości wszystko to, co zużywamy w domach, będzie groma¬dzone, oczyszczane i pozostanie w obiegu zamkniętym. Pojawia się tu niewątpliwie palący problem plastiku, wyeliminowa¬nia go i zastąpienia materiałami ekolo¬gicznymi. Obecnie wszyscy go „zjadamy" każdy z nas ma w sobie jego cząsteczki, ponieważ używamy wykonanych z niego opakowań do przechowywania żywności, napojów itd. Myślę, że pojawiać się będzie coraz więcej rozwiązań oferujących bio - degradowalne, szybko rozkładające się mate¬riały. One niestety kosztują więcej, ale nie możemy myśleć według zasady - po nas choćby potop.

Merkuriusz: 
Które kierunki współpracy są dla Poli¬techniki priorytetowe - przyjmowa¬nie komercyjnych zleceń czy kształce¬nie wysoko wykwalifikowanych kadr dla przemysłu?

Prof. Jan Żurek: Jedno i drugie jest bardzo ważne. We¬dług mnie potrafimy kształcić wysoko wykwalifikowane kadry. Nasi absolwenci dobrze sobie radzą, w większości przypad¬ków bez problemu znajdują pracę. Teraz położyłbym nacisk na rozwój współpracy komercyjnej z przemysłem. I w tej kwestii istotne są, jak już wspomniałem, zlecenia wiążące się z badaniami. Potencjalnym zle¬ceniodawcom często wydaje się, że jeste¬śmy zbyt drodzy, ale przecież każda ze stron musi zainwestować. Obie muszą się porozumieć i stworzyć zespoły, które będą współpracować, na tym nie można oszczę¬dzać. Nie każdy naukowiec temu podoła, trzeba mieć nie tylko wiedzę, ale także odpowiednie predyspozycje, trzeba umieć rozmawiać z przedstawicielami przemysłu, nie stosować rozwiązań „na półkę". Często wspaniałym badaczom, mającym bardzo dobre publikacje (indeksy cytowań), nieła¬two praktycznie zastosować swoje pomy¬sły i przekuć je na sukces komercyjny.

Merkuriusz:  Z pierwszych stron gazet nie schodzą dwa tematy - przyszłość energetyki i modernizacja armii. W której z tych dziedzin Politechnika widzi dla siebie szansę komercjalizacji badań?   

Prof. Jan Żurek:
Przede wszystkim w dziedzinie ener¬getyki, a raczej szeroko pojętej ener¬gii. Nasi naukowcy już mają rozwiązania, które będzie można skutecznie komer¬cjalizować, nie tylko na terenie kraju, ale i za granicą. Jeśli chodzi o wojsko - cały czas współpracujemy w tym aspekcie i będziemy współpracować nadal. Mamy pewne osiągnięcia zwią¬zane z nowoczesnymi materiałami, dronami czy rozwiązaniami elek¬tronicznymi i telekomu¬nikacyjnymi. Problemem nie jest zazwyczaj wdro¬żenie rozwiązań, lecz ich sprzedaż, a następ¬nie powielanie i dosko¬nalenie. Analizując pol¬ski budżet, trzeba sobie zdawać też sprawę z tego, że niestety mamy spore zadłużenie. Powinniśmy pomagać tym, którzy mają trudne warunki, ale też przeznaczać zdecydo-wanie większe pieniądze na nowoczesne inwesty¬cje, na rozwój. (Na zdjęciu: Prorektor, prof. dr hab. inż. Jan  Żurek – pierwszy z lewej, w otoczeniu studentów ogląda jedno z urządzeń – wytworzonych w Politechnice.).

Można się zadłużać w celu pozyski¬wania środków na nowe technologie czy fabryki, jednocześnie oczekując wielokrotnie większych zysków. Wspomniany problem energii to też problem finansowy: jednej strony musimy ją oszczędzać, z drugiej - używać, podejmując działania, aby było jej coraz więcej. Może rozwiązaniem jest energia jądrowa? Myślę, że czeka nas w najbliższym stuleciu wiele wyzwań. (Źródło: „Merkuriusz Polska” ).  

 


Przedruki tekstów tylko po uzyskania zgody redakcji EuroPartner



Witryna, na której się znalazłeś wykorzystuje pliki cookies, dalsze korzystanie z niej oznacza wyrażenie zgody na wykorzystanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz w Polityce Prywatności.

Tak, rozumiem